Kule zostały popchnięte!!!

W swoim growym życiu jakoś rozmijałem się z abstraktami. Zostałem ofiarą marketingowych chwytów reklamowych wciskających jakąś fabułę do gry. Wolę gry gdzie są różne frakcje, rozwój czy chociaż jakieś rysunki na kartach. A tu? Panie, nic się nie dzieje. Nuda jak w polskim filmie. Kulki białe, kulki czarne i odgłosy jakby otwieranych zamków kiedy przesuwamy te błyszczące ślicznotki.

Moje doświadczenie z tego rodzaju grami jest minimalne. Delikatnie mówiąc. Zasad szachów nauczył mnie mój 8 letni syn, mamy niekompletny Rój (jedna mrówka uciekła) i Santorini. Do tej pory Santorini uważałem za najciekawszą grę z tego gatunku bo wydawca postarał się o historię na pudełku no i mamy kolorowe karty które zapewniają asymetryczmość. Ale coś mnie podkusiło żeby pożczyć od znajomych Abalone.

Zagraliśmy w domu kilka partii i gra wylądowała w koszyku. Nie mogliśmy się oderwać. Gra o przesuwaniu kulek wywołała u nas zachwyt jak mało która ze współczesnych nowości.

Co tutaj ciekawego? No właśnie wbrew temu co wyczytałem na BGG (ocena tylko 6.5) dzieję się tu naprawdę dużo. Mamy pościgi, kiedy kilka kul chwyta ślad jednej osamotnionej ofiary i próbują zagonić ją na skraj planszy. Mamy pułapki kiedy wystawiamy się na pewny strzał żeby zaraz uderzyć z innej strony, mamy zbieranie posiłków kiedy ściana kul przeciwnika toczy się na naszą flankę. No i na sam koniec mamy wisienkę na torcie moment w grze kiedy brakuje 1 kuli do wygranej. Każdy ruch wtedy może być tym ostatnim.

Ogromnie jestem ciekaw co dalej. Po kilkunastu partiach jestem zaskoczony wrażeniami z każdej partii i zastanawiam się kto ma rację. Czy gracze z BGG dający niepochlebne oceny i komentarze krytykujące dłużyzny, zbyt defensywny charakter późniejszych partii czy ludzie którzy organizują mistrzostwa świata w Abalone i zawodnicy biorący w nich udział?

W którą stronę pójdzie to u nas? Narazie gra będzie z wielką radością lądowała na stole.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *